Dzisiaj nareszcie po 2 miesiacach zobaczylam sie z moja terapeutka i rozmowa przebiegla nadzwyczaj dobrze. Ja czulam sie dobrze, pozytywnie nastrojonajuz w trakcie opowiadania co juz zrobilam w ostatnim czasie, co sie wlasnie dzieje i co chce zrobic. Zdecydowalam sie na taniec One billion rising (poszukam linka do muzyki i clippu). Zapisuje notatki w nowym kalendarzu, z ktorego sie ciesze bo wezowi w kieszeni zamknelam paszcze, zeby przestal mnie dolowac - kupuje to co mi sie podoba i zaczynam cieszyc sie zyciem. Chce dzis poobrabiac kilka zdjec, a jak dam rade napisac sobie przepis np. ryzowe mleko. Ot postanowienie.
Nie ma sie co spieszyc - czesto zycie samo pokazuje rozwiazanie :-) .
wtorek, 28 stycznia 2014
Jasniejszy stan umyslu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ciekawa jestem co jeszcze napiszesz, jaką drogą podąży Twój blog. Rozumiem, że na razie jest to forma - jak sama ją nazwałaś - pilotażowa. Czekam aż wersja demo zmieni się w pełną :-) dodam jeszcze, że szczerze mam cichą nadzieję na pojawienie się tutaj zdjęć które robisz...:-)
OdpowiedzUsuń