niedziela, 2 lutego 2014






To takie nietypowe drzewo w Lasku Marcelińskim. W chodząc na nie miałam wrażenie, że wkładam nogę w strzemiona - siedzi się fantastycznie, a bliskość okolicznych sosen wyzwalających z siebie aromat eterycznych olejków to darmowa szansa na bycie tu i teraz z Mama Naturą. Nie zamieniłabym tego na żadne cywilizacyjne udogodnienia ;-).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz